Jak pozbyłam się trądziku?

Dziś słów parę o mojej osobistej przygodzie z Neoderma Bio­Peeling.
Nie byłam ładną nastolatką… Miałam paskudną cerę – trądzik, stany zapalne… Uwierzcie, nie
wyglądało to dobrze, a ja się z tym niefajnie czułam. Byłam jednym wielkim kompleksem!
Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Właśnie dzięki problemom z cerą postanowiłam
zostać kosmetyczką. Uznałam, że skoro inni nie potrafią mi pomóc – pomogę sobie sama! Po
maturze spakowałam się i wyjechałam do Krakowa szukać szczęścia w szkole kosmetycznej 🙂 I właśnie w szkole – równe jedenaście lat temu – na zajęciach po raz pierwszy zrobiono mi Neodermę Bio­Peeling. Wiedziałam, że będzie
bolało, ale… dla pięknej cery byłam gotowa na wszystko!

Zdecydowałam się na serię złożoną z trzech zabiegów, tydzień po tygodniu. Oj, jak bolało! Ten
zabieg ogólnie mówiąc jest bolesny, a wyobraźcie sobie, jak musi boleć, kiedy jest wykonywany
na skórze będącej właściwie jednym wielkim stanem zapalnym! Brrr… Potem łuszczyłam się tak
bardzo, że ludzie w tramwaju się odsuwali 🙂 A kiedy już się złuszczyłam… Pryszcze natychmiast
powróciły 🙁 Byłam calutka obsypana, ale… do czasu! Neoderma Bio­Peeling to zabieg, na
którego efekty trzeba czasem trochę poczekać, bo bezpośrednio po zabiegu skóra oczyszcza się
od środka, czyli wyrzuca na zewnątrz różne świństwa…

Za to kiedy po kilku tygodniach pojechałam na Wielkanoc do domu… Rodzinka osłupiała! „Masz
nową skórę!!!” podsumowali efekt trzech zabiegów Neoderma Bio­Peeling. I wiecie… wtedy sobie
postanowiłam, że kiedy już będę mieć własny salon kosmetyczny, na pewno będę miała w ofercie
ten zabieg. Żeby pomagać innym, tak jak wcześniej pomogłam sobie.

Potem stosowałam różne inne metody walki z trądzikiem. Skutkowały, ale ŻADNA nie dała tak
spektakularnego efektu jak Neoderma Bio­Peeling. Dlatego rok temu postanowiłam wrócić do
korzeni i zrobiłam sobie kolejną Neodermę Bio­Peeling. Cera zrobiła się gładka i świeża 🙂 Moje
postanowienie jest takie – dwa razy w roku, wiosna i jesienią, robić sobie ten zabieg. Żeby
odświeżyć i wygładzić cerę a także… zapewnić sobie wieczną młodość ;) Bo ten zabieg pobudza
procesy powstawania kolagenu i elastyny, substancji odpowiedzialnych za młody wygląd skóry.

Nie ukrywam, że do skorzystania z  Neoderma Bio­Peeling namówiłam już kilka przyjaciółek i
Klientek… Wszystkie są zadowolone!!! Może i Ty dołączysz do tego grona 🙂 ?

 

Poniższe zdjęcia są zdjęciami przykładowymi. Niestety nie posiadam własnych zdjęć sprzed zabiegu ale uwierzcie, że wyglądałam tak samo jak Pani na załączonym obrazku:)

 

Pozdrawiam i zapraszam na zabieg wszystkich, którzy mają problemy z cerą. Kilka zabiegów całkowicie odmieni Wasze życie. Anna Kołodziejczyk.

test3

Leave A Comment

You must be logged in to post a comment.

Top