Manicure hybrydowy Shellac

Mój romans z manicurem hybrydowym trwa już parę lat i można powiedzieć, że powoli

 

dochodzimy do etapu stałego związku 😉 Ogólnie mówiąc jestem odporna na różne nowinki

 

(w tym kosmetyczne), więc Ania musiała mnie długo na tę hybrydę namawiać. Moją główną

 

obawą było, że zniszczę sobie paznokcie (tak się stało po przygodzie z tipsami). Jednak w

 

końcu się zdecydowałam…

 

Plusy hybrydy? Może zacznę od minusów manicure klasycznego… W klasycznym manicure

 

przede wszystkim nienawidzę SUSZENIA… Żyję w biegu, czasu mam zawsze za mało i te

 

kilkanaście minut przymusowej bezczynności po prostu doprowadza mnie do szału! A zwykle

 

i tak zaraz po wyjściu z gabinetu udaje mi się o coś zahaczyć, czegoś dotknąć i nieskazitelny

 

manicure diabli biorą… Masakra!!! Na szczęście w przypadku manicure hybrydowego

 

problemu suszenia nie ma 🙂 Paznokcie są idealnie wysuszone i utwardzone pod lampą

 

  1. Ania mówi: „Dziękuję, skończone”, a ja wstaję i wcale nie muszę uważać – wkładam

 

rękawiczki, grzebię w torebce, robię, co chcę… A manicure pozostaje nietknięty!

 

Druga sprawa, która mnie wkurza w klasycznym manicure to niepewność – niechcący

 

uderzę paznokciem w stół i coś się zepsuje, zahaczę o coś i lakier odpryśnie… Jeśli manicure

 

robię w czwartek, a w sobotę wybieram się na wesele – to mam przed sobą dwa nerwowe

 

dni! Hybryda, dla odmiany, to pewniak. Nic się nie zepsuje, nic nie odpryśnie. Paznokcie

 

odrastają, a hybryda się na nich pięknie trzyma. I tak przez dwa tygodnie 🙂

 

A minusy? Jak dla mnie tylko jeden. Robi się ją mniej więcej raz na dwa tygodnie, a

 

to oznacza, że przez dwa tygodnie jest się skazanym na jeden kolor… Jakkolwiek jest

 

rozwiązanie. Można sobie zrobić hybrydę w neutralnym kolorze, a następnie pokryć ją

 

dowolnym „zwyczajnym” lakierem, który można w dowolnym momencie zmyć (koniecznie

 

zmywaczem bez acetonu!) i zastąpić innym. I tak bez końca! Podobno lakier na hybrydzie

 

trzyma się nawet lepiej niż na płytce paznokcia!

 

Aha, bardzo ważne jest, żeby hybrydę zdejmować w salonie. Piszę o tym, bo raz zdjęłam

 

sobie sama i w efekcie zniszczyłam paznokcie. Przez kilka tygodni były słabe i łamliwe.

 

Więcej informacjo o manicure hybrydowym znajdziecie tutaj.

 

Leave A Comment

You must be logged in to post a comment.

Top