Za górami za lasami…

No, może aż tak daleko to nie było, ale i tak żeby zrobić makijaż ślubny Monice odbyłam jedną z najdłuższych ”służbowych” podróży, bo pojechałam aż do Lubina. Kawał drogi, co? :)  Monika to moja szczególna Panna Młoda. Po pierwsze, jest moją dobrą koleżanką – poznałyśmy się kilka lat temu na szalonych wakacjach w Egipcie. 

Dzień przed Ślubem – a konkretnie mówiąc, noc przed Ślubem – przedłużałam Monice rzęsy. Efekt był – jak możecie zobaczyć na zdjęciach – SPEKTAKULARNY! Monika jest brunetką o zdecydowanej urodzie, dlatego malując ją, mogłam dosyć śmiało poczynać sobie z kolorami. Zdecydowałyśmy się na różne odcienie szarości na powiekach oraz piękną, soczystą fuksję na ustach. W Dniu Ślubu miałam tyle chętnych na makijaż, że na przygotowanie siebie zostało mi jakieś 10 minut! Natomiast Panna Młoda wyglądała przepięknie – a to dla mnie największa nagroda i satysfakcja!

Ponieważ miałam przyjemność uczestniczyć w weselu Moniki, powiem Wam, że makijaż dotrwał aż do białego rana. A zabawa była… świetna!!!

Leave A Comment

You must be logged in to post a comment.

Top