Jak już pisałam, współpraca ze znakomitą Katarzyną Niwińską to zawsze niezapomniane doświadczenie – artystyczne wyzwanie, a przy tym świetna zabawa. Tym razem Kasia zaprosiła mnie do świata mrocznej magii… Malowałam modelki do jej autorskiejsesji „Svie”.

Svie to tajemnicze istoty – może z innego wymiaru, może z innej galaktyki… Wydają się delikatne, ale mają w sobie dużo siły. Na zdjęciach widzimy je w industrialnych, prawie pustych przestrzeniach. Początkowo wydają się zagubione, ale szybko przystosowują się do nowego miejsca. Svie to istoty bajkowe – ale z mrocznej bajki, bajki wyłącznie dla dorosłych…

Kasia wymyśliła, żeby inspiracją dla makijaży była postać granego przez Jonny’ego Deppa Barnabasa Collinsa z filmu „Mroczne cienie” Tima Burtona. Enigmatyczną naturę Svie podkreśliłam więc mocnym, mrocznym makijażem. Porcelanowa cera, oczy w czerni i fioletach, ciemne usta. Te makijaże oraz potargane, niesforne fryzury obrazują nierealność Svie.

Leave A Comment

You must be logged in to post a comment.

Top