Wśród zieleni

Dzisiaj malowałam na sesję moją koleżankę Anię, która kilka tygodni temu zachwycała na swoim Ślubie uśmiechem godnym Julii Roberts. Ania i jej mąż wymarzyli sobie sesję ślubną wśród pięknej, soczystej zieleni. Tylko oni dwoje – młodzi, piękni i zakochani – i zapierająca dech w piersiach przyroda. Tym razem musnęłam usta Ani delikatną, różową szminką, a oczy subtelnie podkreśliłam szarościami. Chciałyśmy, żeby efekt był delikatny i naturalny. Sesja jest niesamowita – spokojny, pełen radości i skupienia spacer, głębokie spojrzenia w oczy i czuły dotyk… Ach, ta miłość.

 

 

 

Leave A Comment

You must be logged in to post a comment.

Top